Czy istnieje terror laktacyjny?
Nie. Nikt nie przystawiał mi broni do skroni. Nikt nie nękał ani nie próbował wymusić na mnie karmienia piersią. Nikt też nie oponował, kiedy całkowicie przeszłam na sztuczną mieszankę. Ale nie trzeba ekstremizmu, żeby poczuć się “zbombardowanym”…