Czy istnieje terror laktacyjny?
Nie. Nikt nie przystawiał mi broni do skroni. Nikt nie nękał ani nie próbował wymusić na mnie karmienia piersią. Nikt też nie oponował, kiedy całkowicie przeszłam na sztuczną mieszankę. Ale nie trzeba ekstremizmu, żeby poczuć się “zbombardowanym”…
Jak zagłodziłam swoje dziecko. Nie popełnij moich błędów
Wyobraź sobie kobietę, która poroniła czterokrotnie. Która przeżyła pogrzeb swojego dziecka. Wyobraź sobie, że zachodzi w ciążę po raz piąty. I nie jest to błogostan, lecz niepewne odliczanie każdego kolejnego tygodnia.