Czy nauczyciele to nieroby, a rodzice to “nowobogaccy ynteligenci”?
Nie znoszę internetowych “dyskusji” i w nich nie uczestniczę. Parę takich przeczytałam i powiedziałam sobie: Stop! Nie będę na to tracić czasu. Bo one są jak wydmuszki, forma ciekawa dla oka, ale w środku – pusto! Frustraci…