Dlaczego warto pisać dziennik
Myśl pozytywnie

Dlaczego warto pisać dziennik

Czasami nie mamy z kim porozmawiać. Bywa, że borykamy się z życiowymi trudnościami. Ulegamy negatywnym nastrojom. Tracimy kontakt z samą_ym sobą. Jeśli czujemy, że pochłania nas czarna dziura, ze wsysa nas w swoje odmęty, to w takich chwilach warto pisać dziennik. A właściwie nie tylko wtedy, kiedy tracimy balans – warto codziennie być w kontakcie ze swoim wewnętrznym JA.

Piszę dziennik od szóstej klasy szkoły podstawowej. Na początku była to sucha, zdawkowa relacja. Raport pozbawiony opisów, zupełnie wyzuty z emocji. Z czasem te zapiski zaczęły być bardziej intymne. Pisanie stało się dla mnie koniecznością. Z perspektywy czasu widzę, że utrzymywało mnie na powierzchni. Co ciekawe widzę proces jaki we mnie zaszedł. A czytając kilka lat później o swoich życiowych rozterkach, nie mogę się nadziwić, że nie widziałam odpowiedzi na swoje pytania – mając je dosłownie na tacy!

 

DZIENNIK – RODZAJ SWOISTEJ ROZMOWY

 

Niektórzy twierdzą, że rozmowa z samym sobą to oznaka szaleństwa. A moim zdaniem jest wręcz na odwrót – ma ona działanie terapeutyczne i ratuje przed utratą zmysłów. Bywają przecież w życiu sytuacje, kiedy nie mamy z kim porozmawiać. Podzielić się wewnętrznymi rozterkami. Zrelacjonować wydarzenie, które wygenerowało silne emocje. W takim wypadku powiernikiem może zostać zwykła kartka papieru. Piszemy wtedy, co przyjdzie nam na myśl, bez cenzurowania z prostotą i szczerością. Opowiadamy, prowadzimy wewnętrzny dialog, zadając pytania i na nie odpowiadając.

 

DORAŹNA TERAPIA

 

Często instynktownie szukamy balansu w rozmowach z bliskimi. Dzięki ich perspektywie, dystansie studzimy nieco emocje. Sama czynność rozmawiania jest już oczyszczająca. Zrzucamy z siebie ciężar, powierzamy swoje rozterki drugiej osobie, a to sprawia, że nie czujemy się osamotnieni. Czasem jednak nie mamy komu się zwierzyć. Potrzeba rozmowy jest silna i czujemy, że coś nas rozsadza od wewnątrz. Nieprzetrawione emocje zaczynają zalegać – one nie mijają, przechodzą w nastroje, w bardziej długotrwałe stany. Jeśli nasza sytuacja jest trudna, nie czujemy oparcia w najbliższych negatywne nastroje mogą się pogłębiać. A to może być równia pochyła, która sprowadzi nas na dno rozpaczy.

Pisanie dziennika jako doraźna terapia pozwala dostrzec problem, który w dalszej perspektywie może być omawiany w gabinecie u terapeuty.

 

ZŁAPANIE DYSTANSU

 

Emocje czy nastroje zniekształcają nasze postrzeganie. Czasami sprawiają, że nie widzimy istoty rzeczy. Często też z ich powodu tracimy grunt pod nogami. Podejmujemy decyzje tragiczne w skutkach. Jeśli falę emocji, która nas zalewa przelejemy na papier, mamy szansę się zdystansować. Zmienić się może nasza optyka. Nagle coś, co wydawało się ważne, bulwersujące, wstrząsające etc., zyskuje inny wymiar. Bardziej zjadliwy. Akceptowalny. Do przyswojenia. Okazać się nawet może, że znajdujemy niedostrzegane wcześniej wątki czy rozwiązania. Dystans to perspektywa, która pozwala zauważyć kontekst. Pełniejszy obraz daje nam większą wiedzę o wydarzeniu, o nas samych.

 

KONTAKT Z SAMĄ_YM SOBĄ

 

Wydaje nam się, że wiemy o sobie wszystko. Jednak to iluzoryczny stan, bowiem na co dzień działamy niejako na autopilocie. Naszym życiem rządzą określone rutyny, a zachowaniami wypracowane przez lata odruchy. W związku z tym nie odczuwamy potrzeby dociekania skąd takie, a nie inne reakcje. Przyczyn zazwyczaj szukamy na zewnątrz, przekonani, że to okoliczności wywołują różnorakie nasze stany. Tymczasem warto utrzymywać stały kontakt z samym sobą. Może się bowiem okazać, że wszystkie odpowiedzi są w nas. Nie poznamy ich jednak, jeśli nie znajdziemy przestrzeni na rozmowę z samą_ym sobą. Warto zatem regularnie zadawać sobie kontrolne pytania i starać się odpowiedzieć na nie najszczerzej jak potrafimy.

 

KATHARSIS

 

Pisanie dziennika jest oczyszczające. Kiedy pozwolimy naszym emocjom i myślom ujść, bez tamowania, tłumienia, cenzurowania możemy poczuć ulgę i swego rodzaju lekkość. W ten sposób dbamy o nasze zdrowie psychiczne. I tak, jak regularny ruch i stała, zbilansowana dieta utrzymują nasze ciała pod względem fizycznym w ryzach, tak stały, szczery dialog z samą_ym sobą zagwarantować nam może higienę umysłu. Przeżywając nasze emocje, artykułując i wyrażając je w formie dziennika doświadczamy ich w konkretnej chwili. Wyzwalamy, dajemy im wybrzmieć z całą mocą, by poczuć jak oddalają się, zostawiając miejsce na wnioski i działanie.

 

Źródło: pexels.com

 

ROZWIJANIE KREATYWNOŚCI

 

Taka codzienna, a w każdym razie regularna praktyka pisania z całą pewnością wpłynie na nasz warsztat. Wyzwanie, jakim jest nazwanie własnych emocji (najpierw trzeba je rozpoznać) siłą rzeczy wpływa na umiejętność formułowania i składania w sensowną całość wszystkich tych bezładnych skrawków. Od razu uprzedzam – nie, nie trzeba lekkiego pióra, piątek z polaka, żeby zacząć pisać. Ja sama zaczynałam od prostych zdań, czasem wyłącznie w schemacie “czasownik” plus “rzeczownik”, czyli “Zjadałam obiad” ? Nie musisz też kupować oprawionego w skórę z kartkami z czerpanego papieru tomiszcza! Zwykły zeszyt czy notatnik wystarczą. Najważniejszy jest sam akt pisania. Rozwijamy się poprzez działanie i każdy kolejny wpis powinien być lepszy, swobodniejszy.  

 

UMIEJĘTNOŚĆ ANALIZOWANIA

 

Opisując dane zdarzenie rozkładamy je na czynniki pierwsze. Dociekamy, szukamy przyczyn, przedstawiamy swój punkt widzenia. Rozpatrujemy sytuację na wszystkie możliwe sposoby, by zrozumieć co się właściwie wydarzyło lub dzieje. Pogłębiamy w ten sposób naszą zdolność analizowania. Przechodząc przez cały proces, od genezy po skutki porządkujemy ciąg wrażeń, myśli i emocji. Wyłuskujemy to, co znaczące. Zauważenie procesu rozbudowuje naszą świadomość, uczy rozpoznawać schematy.

 

TRENING UWAŻNOŚCI

 

Pisanie to swoisty trening uważności, który pozwala zatrzymać się i przyjrzeć swoim emocjom. W ciągu dnia, kiedy realizujemy ustalony porządek, odhaczamy kolejne zadania i wywiązujemy się z powierzonych nam obowiązków nasze kiełkujące emocje pozostają często niezauważone. Codzienne bądź regularne pisanie pozwala zwiększyć świadomość tego, co się z nami dzieje. Rejestr emocji pozwala dostrzec, która z nich dominuje w Twoim życiu. Czy jest dla Ciebie przyjemna, czy wywołuje przedłużający się dyskomfort. Prowokuje do zadania pytania: dlaczego się tak czuję?, a tym samym do szukania odpowiedzi. Stajemy się w ten sposób świadomymi “zarządcami” własnych emocji.

 

PRAKTYKA WDZIĘCZNOŚCI

 

Pisanie dziennika nie musi być wyłącznie świadectwem negatywnych przeżyć. To może być również kronika tego, co w naszym życiu dobre. Polecałam wcześniej stworzenie słoika wdzięczności, ale formuła dziennika również się sprawdzi. Taka codzienna praktyka (lub przynajmniej regularna) wpływa znacząco na nasze samopoczucie. Na początku wyłuskiwanie pozytywnych drobnostek z naszego dnia może być trudne, ale z czasem łatwiej nam będzie dostrzec całe dobro, które nas spotyka. To może być właściwie wszystko: dobra kawa, przyjemna rozmowa ze współpracownikiem, zapach kwiatów, chwila dla siebie…no, wszystko, dosłownie wszystko.

 

KONTEKST

 

Czasami ten kontekst da się zauważyć tuż po spisaniu kłębiących się myśli. Bywa, że dopiero wtedy, kiedy wrócimy do zapisków po tygodniu, miesiącu, a czasami nawet latach. Kiedy targają nami emocje, jesteśmy skupieni na sobie, a rzeczywistość oceniamy subiektywnie. I jak już wspominałam wcześniej – radość bądź złość mogą zniekształcać naszą percepcję. Dostrzegamy tylko to, co nas bezpośrednio dotyczy, pewne kwestie odbieramy personalnie i zbyt dosłownie. Kiedy dostrzeżemy kontekst całej sytuacji, być może skala problemu nabierze nowego rozmiaru – bardziej stosownego do swojej wagi.

 

Jeśli spodobał Ci się mój artykuł, jeśli cenisz moją twórczość i działania zarówno na blogu, jak i w social mediach możesz postawić mi wirtualną kawę. To forma wsparcia, dla osób tworzących treści w Internecie. Ta symboliczna kwota to gest, który motywuje do działania i ciągłego rozwoju, a dla mnie o tyle ważna, że pozwala realizować marzenie o pracy, która opiera się na pasji i osobistej misji. Klikając w przycisk zostaniesz przekierowana_y do buycoffe.to, gdzie będziesz mogła/mógł postawić mi wirtualną kawę. Dziękuję za każdą formę wsparcia ❤

 

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *